Często zdarza się, iż w skład spadku po danej osobie wchodzi jej pojazd, a złożenie oświadczenia o przyjęciu spadku bądź bezskuteczny upływ terminu na jego złożenie (6 miesięcy od chwili otwarcia spadku) przed sądem lub notariuszem i tym samym przyjęcie go z dobrodziejstwem inwentarza powoduje, że spadkobierca staje się jego właścicielem.
Pomijając kwestie zgłoszenia nabycia spadku urzędowi skarbowemu, mało kto jednak wie że związane są z tym również pewne ustawowe obowiązki z zakresu prawa administracyjnego, o których sądy zazwyczaj nie pouczają. Mowa mianowicie o obowiązku przerejestrowania pojazdu, który podlega zawitemu terminowi. O ile fakt konieczności zarejestrowania pojazdu na nowego właściciela wydaje się być czymś oczywistym, konieczne jest pośpieszenie się z tym by uniknąć kary.
Wskazać więc należy na art. 73aa ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo o ruchu drogowym. Reguluje on terminy rejestracji pojazdów od momentu uzyskania prawa własności.
W przypadku nabycia pojazdu w drodze spadkobrania, termin ten wynosi 60 dni i liczony jest od dnia prawomocnego orzeczenia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku bądź sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia (art. 73aa ust. 2 cyt. ustawy).
Co się więc stanie, jeśli spadkobierca zapomni przerejestrować pojazd na siebie?
Wówczas, zgodnie z art. 140mb ust. 1 prawa o ruchu drogowym, nałożona zostanie kara administracyjna w wysokości 500 złotych. W przypadku istnienia kilku spadkobierców, kara ta nakładana jest solidarnie na wszystkich. Oznacza to, że jeśli jeden z nich spłaci jej całość, może domagać się od pozostałych zwrotu jej stosownej części.
Przepisy w zakresie nakładania tej kary są bezlitosne a decyzja nie podlega uznaniowości, co oznacza iż właściwy starosta zobowiązany jest do nałożenia kary administracyjnej nawet bez względu na to, czy spadkobierca wiedział o istnieniu pojazdu należącego do spadkodawcy. Praktyka wskazuje tu na istotne problemy po stronie spadkobierców; nieraz bowiem niektórzy z nich dopiero po czasie dowiadują się że zostali beneficjentami spadku.
Jak się więc zabezpieczyć przez nabyciem własności pojazdu, o którego istnieniu mogło się nie mieć zielonego pojęcia?
Najskuteczniejszą opcją działania jest w tym zakresie złożenie wniosku do właściwego komornika o dokonanie spisu inwentarza spadku. Można to zrobić jednocześnie ze skierowanym do sądu wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku, wówczas to sąd rozpoznający sprawę wyda odpowiednie postanowienie zobowiązujące komornika do sporządzenia spisu inwentarza.
Polega to na tym, że komornik zasięga informacji zarówno od spadkobierców jak i odpowiednich instytucji o majątku spadkodawcy, w tym jego długach. Istotne jest natomiast to, że może on wystąpić ze stosownym wnioskiem do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców o zapytanie, czy na spadkodawcę zarejestrowane były jakieś pojazdy. Sporządzenie spisu inwentarza nie tylko pozwoli uzyskać kompleksowe informacje w tym zakresie, ale ograniczy również odpowiedzialność spadkobierców za długi spadkowe, która sięgać będzie wartości aktywów spadku.
Oczywiście, w przypadku wielości spadkobierców pozostaje jeszcze inny problem – kto z nich winien wystąpić z wnioskiem o rejestrację pojazdu? Teoretycznie, pojazd może mieć kilku współwłaścicieli, jednakże każdego z nich obciążać potem będą obowiązki związane z jego posiadaniem, w tym konieczność ubezpieczenia OC itp. Nie każdy może wyrażać na to zgodę, szczególnie gdy z uwagi na koligacje rodzinne bądź inne względy nie będzie nawet z tego pojazdu korzystać. Najlepiej jest wówczas dokonać zgodnego działu spadku w którym tylko zainteresowani spadkobiercy staną się faktycznymi współwłaścicielami pojazdu, względnie przenieść na nich swoje udziały współwłasności w pojeździe, przykładowo w drodze darowizny. W ten sposób zainteresowani spadkobiercy uzyskają wyłączne prawa własności pojazdu a pozostali zwolnieni będą z wszelkich powinności z nim związanych.
Pamiętać jednak należy, iż fakt darowizny udziałów w pojeździe winno się zgłosić zarówno właściwemu staroście, jak i urzędowi skarbowemu.